Jejciu, dziękuje Wam ze te komentarze. Nie spodziewałam się, że cokolwiek się jeszcze wydarzy na tym blogu. Ani pozytywne komentarze, ani nawet hejty. Kurde myślę, że dzięki właśnie tej ostatniej aktywności moich kochanych i niepowtarzalnych czytelników napiszę nowy rozdział.
Wcześniej myślałam już, że to nie ma sensu i tak jakby odpuściłam sobie bloga. Teraz chyba znowu powrócę i w wolnej chwili napiszę kolejny rozdział.
Więc na koniec - jedno wielkie (a wręcz ogromne) DZIEEEEEEEEEEEENAAAAAA
i kilka serduszek <3 <3 <3 <3 <3 <3
~Nasty :*
Stop. Dlaczego kończę teraz... Nie no moja głupota mnie przerasta :)
Specjalne i ogromnie podziękowania kieruje oczywiście do czytelniczek o pseudo (uwaga będą tajemnicze ;P):
J.B. i P.
MEEEEEGA DZIĘKI I DO NASTĘPNEGO!
P.S. Wypiję w weekend za Was ;*
Jego oczy - takie ciemne... Jego usta - takie piękne... Jego dusza - taka zagmatwana... Sprawił, że zapragnęła więcej, chciała poznać jego życie, które nie należało do najbezpieczniejszych. Świat ten nie przeznaczony dla zwykłych ludzi, zaprasza w swoje kręgi zabójców, dilerów... Bradford kryje swoje tajemnice... Tajemnice, których nikt nie może poznać, lecz Effy zawsze robi to, czego nie powinna. Zobaczy oczy... Oczy, które zabijają.